SuperPolska.pl - Gazeta internetowa,











Apel Jasnogórski zakończył w Brzegach czuwanie modlitewne z papieżem Franciszkiem
W podkrakowskich Brzegach zakończyło się czuwanie modlitewne młodzieży z papieżem Franciszkiem. W Campus Misericordiae zebrało się ponad 1,5 miliona ludzi.

Czuwanie modlitewne, na polach już obecnie nazywanych Campus Misericordiae, rozpoczęło szczytowy moment Dni Młodych. Samo czuwanie jest mocno zakorzenione w tradycji chrześcijańskiej. Stanowi nawet jakąś formę życia chrześcijańskiego. Oznaczało ono czas modlitwy, medytacji i śpiewu w oczekiwaniu na wydarzenie zbawcze, co dla wierzących oznaczało zawsze celebrację sakramentów świętych.

Treść sobotniego czuwania została osnuta wokół modlitwy ŚDM Kraków 2016. Szczególnie zostały tam uwzględnione słowa: "Naucz nieść wiarę wątpiącym, nadzieję zrezygnowanym, miłość oziębłym, przebaczenie winnym i radość smutnym. Niech iskra miłosiernej miłości, którą w nas zapaliłeś, stanie się ogniem przemieniającym ludzkie serca i odnawiającym oblicze ziemi".

Trzy osoby podzieliły się z zebranymi swoim świadectwem - była to Natalia Wrzesień z Łodzi, Miguel z Paragwaju oraz Rand Mittri z ogarniętego wojną Aleppo w Syrii:

- Mam 26 lat, pochodzę z Aleppo w Syrii. Jak zapewne wiecie, nasze miasto zostało zniszczone, zrujnowane i złamane. Odebrano nam sens naszego życia. Jesteśmy zapomnianym miastem. Wielu z Was być może nie łatwo słuchać i w pełni zrozumieć, co się dzieje w Syrii, moim ukochanym kraju. Będzie mi trudno w kilku słowach oddać ogrom bólu , ale spróbuję się z Wami podzielić niektórymi aspektami naszego codziennego życia. (...) - Bardzo trudno żyje się z bolesną świadomością, że jest się otoczonym przez śmierć i zabijanie, ze nie ma stąd ucieczki, znikąd nie ma pomocy.

Po wygłoszeniu świadectw i części artystycznej do zebranych swe słowa skierował papież Franciszek:

- Ale jest też w życiu inny, jeszcze bardziej niebezpieczny paraliż, często trudny do rozpoznania, którego uznanie sporo nas kosztuje. Lubię nazywać go paraliżem rodzącym się wówczas, gdy mylimy SZCZĘŚCIE z KANAPĄ! Sądzimy, że abyśmy byli szczęśliwi, potrzebujemy dobrej kanapy. Kanapy, która pomoże nam żyć wygodnie, spokojnie, całkiem bezpiecznie. Kanapa – jak te, które są teraz, nowoczesne, łącznie z masażami usypiającymi – które gwarantują godziny spokoju, żeby nas przenieść w świat gier wideo i spędzania wielu godzin przed komputerem. Kanapa na wszelkie typy bólu i strachu. Kanapa sprawiająca, że zostajemy zamknięci w domu, nie trudząc się ani też nie martwiąc. „Kanapaszczęście” jest prawdopodobnie cichym paraliżem, który może nas zniszczyć najbardziej; bo po trochu, nie zdając sobie z tego sprawy, stajemy się ospali, ogłupiali, otumanieni, podczas gdy inni – może bardziej żywi, ale nie lepsi – decydują o naszej przyszłości.

Papież zauważył, że „Jezus nie jest Panem komfortu, bezpieczeństwa i wygody. Aby pójść za Jezusem, trzeba mieć trochę odwagi, trzeba zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą ci chodzić po drogach, o jakich ci się nigdy nie śniło, ani nawet o jakich nie pomyślałeś, po drogach, które mogą otworzyć nowe horyzonty, nadających się do zarażania radością, tą radością, która rodzi się z miłości Boga, radością, która pozostawia w twoim sercu każdy gest, każdą postawę miłosierdzia.”

- Dzisiaj Jezus, który jest drogą, wzywa ciebie do pozostawienia swojego śladu w historii. On, który jest życiem, zachęca ciebie do zostawienia śladu, który wypełni życiem twoją historię, a także dzieje wielu innych ludzi. On, który jest prawdą, zaprasza ciebie do porzucenia dróg separacji, podziału, bezsensu. Czy pójdziesz? - tym pytaniem zakończył swe przemówienie papież Franciszek.

Czuwanie zakończyło się modlitwą do Matki Bożej. Był to Apel Jasnogórski śpiewany po łacinie, podobnie jak było to w czasie ŚDM w Częstochowie, w roku 1991.

Bezpośrednio po zakończeniu czuwania na niecałe dwie godziny zaplanowany został koncert „CREDO in Misericordiam Dei”.

Źródło: pope2016.com

Data dodania artykułu: 2016-07-30
Autor artykułu: www.krakow.pl
























stat4u