SuperPolska.pl - Gazeta internetowa,











Katowice BYTOMSKI POLICJANT W GRECJI URATOWAŁ TOPIĄCĄ SIĘ KOBIETĘ
Bytomski policjant podczas wypoczynku nad greckim morzem uratował kobietę. Zauważywszy w odległości około 70 metrów od brzegu osobę w wodzie ruszył na ratunek. Policjant nie zważał na wysokie fale zagrażające życiu. Wyposażony w płetwy i bojkę ratunkową dopłyną do kobiety. Tam zorientował się, że wraz z nią jest mężczyzna, który nie dawał już oznak życia.

Na długo w pamięci zapadnie pierwszy dzień pobytu bytomskiego policjanta na Krecie. Pierwszy wolny dzień od codziennych obowiązków nie wskazywał mężczyźnie na to co się później wydarzy. Początkiem sierpnia tego roku 23-latek wraz ze swoją małżonką rozpoczęli letni wypoczynek w jednym z hoteli na Krecie. Po godzinie 18.00 rozpoczęły się wydarzenia, które na długie lata zapadną w pamięci stróża prawa i jego żony. 23-latek będąc na tarasie z widokiem na morze usłyszał nadchodzący od strony wody krzyk z wołaniem o pomoc. Natychmiast pomyślał, że pewnie ktoś się topi. Spojrzał na plażę, ale ratowników już nie było. Ze względu na wysokie fale był wywieszona czerwona flaga zakazująca kąpieli w morzu. Nie zastanawiając się ani sekundy 23-latek zbiegł na plażę. Tam spotkał pracowników hotelu i kazał otworzyć im pomieszczenie ratowników. Mężczyzna zabrał ze sobą płetwy oraz bojkę ratunkową i ruszył w morze na ratunek. Przy plaży zebrał się tłum gapiów jednak nikt nie reagował. Policjant nie zważając na niebezpieczeństwo osamotniony płynął w kierunku krzyku wołającego pomocy. Ze względu na duże fale co chwilę tracił z oczu osobę, do której płynął. Na dodatek cofające się fale wciągały topiącą się w głąb morza. Po chwili dotarł do kobiety.

Podpłynął do niej na bezpieczną odległość i podał jej bojkę. Wtedy zauważył, że nie jest ona sama. Kobieta utrzymywała na wodzie mężczyznę, który nie dawał oznak życia. 23-latek krzyczał do kobiety, aby chwyciła się bojki ratunkowej i płynęła z nim do brzegu. Kobieta jedną ręką chwyciła za bojkę a drugą utrzymywała na wodzie swojego partnera. Ogromne fale i cofające się morze przysporzyło wiele trudu 23-latkowi. Droga powrotna do brzegu trwała nieskończoność, jednak wycieńczony policjant wyciągnął z wody kobietę i jej partnera. Niestety mimo reanimacji mężczyzny nie udało się uratować. Kobieta przeżyła a swoje życie niewątpliwie zawdzięcza bytomskiemu policjantowi. Za swoje męstwo z narażeniem własnego życia szefostwo hotelu serdecznie podziękowało 23-latkowi. Jak wspomina stróż prawa już nie spotkał uratowanej kobiety, dowiedział się później, że wróciła do domu. Zachowanie policjanta zasługuje na słowa uznania oraz pokazuję też jak niebezpieczne jest morze, a lekceważenie zakazu kąpieli może skutkować narażeniem życia.

Policjant przekonał się jakiego ciężkiego wyzwania się podjął. Nikt z osób na brzegu nie zdecydował się pomóc 23-latkowi uratować topiące się osoby. Kobieta miała ogromne szczęście, że policjant również jest ratownikiem wodnym. Dzięki trzeźwość umysłu i opanowaniu zabrał ze sobą płetwy i bojkę ratunkową. Jak sam przyznał fale były tak duże i mimo swojego doświadczenia jako ratownik bez tych przedmiotów chyba nie zdecydował by się na wypłynięcie w morze. Stróż prawa świadomy był, że jakby dopłynął do tej kobiety na zbyt bliską odległość to ona niewątpliwie by się rzuciła na niego próbując się ratować, a to mogłoby spowodować, że oboje by utonęli. 23-latek wiedział, że musi mieć przedmiot, który poda topiącej się osobie i tym samym będzie w stanie ją uratować. Po akcji ratowniczej i ochłonięciu z emocji stróż prawa dowiedział się co przeżywała jego żona widząc go samego wśród ogromnych fal oraz, że nikt mu nie pomaga. Gratulujemy bohaterskiej postawy godnej polskiego policjanta.

Data dodania artykułu: 2018-09-04
Autor artykułu: mat prasowe MSWiA/KWP w Katowicach
























stat4u