SuperPolska.pl - Gazeta internetowa,











Najwięcej wypadków śmiertelnych było w budownictwie
W 2017 roku w wyniku wypadków przy pracy śmierć poniosły 263 osoby, a ponad 900 doznało trwałego uszczerbku na zdrowiu – wynika z danych Państwowej Inspekcji Pracy.

W ubiegłym roku inspektorzy pracy zbadali 2735 wypadków przy pracy. Jak informuje Jakub Chojnicki, dyrektor Departamentu Nadzoru i Kontroli w Głównym Inspektoracie Pracy, to więcej niż w poprzednich latach. W 2016 roku do PIP zgłoszone zostały 2664 wypadki, natomiast rok wcześniej – 2543. Chociaż w zeszłym roku doszło do większej liczby wypadków przy pracy, to zginęło w nich mniej osób, niż w ciągu dwóch poprzednich lat. Jest to niestety jedyna dobra wiadomość. Przybywa bowiem wypadków, w wyniku których pracownicy doznają ciężkich obrażeń ciała. W 2016 roku doszło do 276 wypadków śmiertelnych, a ciężkich obrażeń doznało 825 osób. Z kolei w 2015 w wyniku wypadków przy pracy zginęło 325 pracowników, natomiast ciężkiego uszkodzenia ciała doznało 791 osób.

Nie tylko budownictwo W ubiegłym roku najwięcej wypadków śmiertelnych (58) wydarzyło się w budownictwie, w transporcie i gospodarce magazynowej (56) oraz w przetwórstwie przemysłowym (43). Natomiast do największej liczby wypadków, w wyniku których pracownicy doznali ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, doszło w przetwórstwie przemysłowym (349). Pod tym względem budownictwo znalazło się na drugim miejscu (100), a transport i gospodarka magazynowa na trzecim (37). Większość ofiar wypadków ciężkich to osoby zatrudnione w przedsiębiorstwach przemysłowych do obsługi różnego rodzaju maszyn, m.in. pras czy urządzeń do obróbki drewna lub metalu. – Wprawdzie maleje liczba wypadków śmiertelnych, ale coraz częściej dochodzi do wypadków, w wyniku których pracownicy doznają ciężkich obrażeń. Może to wynikać z faktu, że w zakładach użytkowane są coraz nowocześniejsze maszyny, posiadające lepsze zabezpieczenia. Przy starszym typie maszyn wypadki częściej kończyły się śmiercią pracownika, teraz są to przeważnie ciężkie obrażenia. Jednak przyczyny tych wypadków cały czas są podobne. Jedną z stanowi brak wymaganych osłon części ruchomych maszyn – mówi Chojnicki.

Zaznacza, że w budownictwie jedną z najczęstszych przyczyn wypadków śmiertelnych jest brak zabezpieczeń przed upadkiem osoby pracującej na wysokości. Chociaż w ostatnich latach coraz bardziej popularne stało się zakładanie siatek zabezpieczających przed upadkiem narzędzi. – Takie siatki w pewnym stopniu mogą amortyzować upadek pracownika, ale i tak bardzo często kończy się on trwałym kalectwem osoby poszkodowanej – mówi dyrektor Departamentu Nadzoru i Kontroli GIP.

Z winy pracodawcy Za większość wypadków przy pracy winę ponoszą pracodawcy. Uchybienia z ich strony dotyczą m.in. nieprzestrzegania przepisów BHP, złej organizacji pracy lub braku odpowiedniego nadzoru nad pracownikami wykonującymi prace niebezpieczne. Nierzadko zdarza się tak, że pracownicy nie otrzymują niezbędnych środków ochrony indywidualnej, albo nie zostali przeszkoleni przed podjęciem niebezpiecznej pracy. – Co drugi zakład pracy nie przygotowuje oceny ryzyka, a w konsekwencji w ogóle nie zaznajamia pracowników z zagrożeniami, jakie mogą wystąpić na ich stanowiskach pracy. Zdarza się, że pracownik, który rozpoczyna pracę przy maszynie, nawet nie wiedział, że powinny zostać na niej zamontowane osłony – mówi Jakub Chojnicki.

Przerzucanie odpowiedzialności Jeżeli w firmie dojdzie do wypadku, pracodawca ma obowiązek powołać zespół, który wyjaśni przyczyny i okoliczności tego zdarzenia. Odrębne postępowanie prowadzą także inspektorzy pracy. Sytuacje, w których ustalenia zespołu powołanego przez pracodawcę i inspektorów pracy znacznie różnią się od siebie, nie należą do rzadkości. – Pracodawcy dość często starają się przerzucić ciężar winy na poszkodowanego pracownika. Próbują mu zarzucić, że nie zachował dostatecznej czujności przy wykonywaniu pracy – zaznacza przedstawiciel GIP. Jeśli inspektorzy pracy dojdą do wniosku, że zespół powołany przez pracodawcę nierzetelnie przygotował raport powypadkowy, a ustalenia w nim zawarte mijają się z prawdą, mogą nakazać ponowne ustalenie przyczyn wypadku.

Nie działać pochopnie Jeśli poszkodowany pracownik lub rodzina osoby, która zginęła w wyniku wypadku przy pracy, mają wątpliwości dotyczące przyczyn wypadku wskazanych w raporcie powypadkowym, wówczas nie powinni go podpisywać. W takiej sytuacji konieczne jest zgłoszenie pracodawcy zastrzeżeń do ustaleń zawartych w protokole. – Nie należy ulegać presji pracodawcy. Jeżeli wyłączność winy przypisana zostanie pracownikowi, a on sam lub jego rodzina to potwierdzi, Zakład Ubezpieczeń Społecznych prawdopodobnie nie wypłaci odszkodowania należnego poszkodowanemu pracownikowi lub rodzinie – wyjaśnia Jakub Chojnicki.

Data dodania artykułu: 2018-05-05
Autor artykułu: solidarnosc.org.pl
























stat4u