SuperPolska.pl - Gazeta internetowa,











Od elektryka do fotowoltaika.
Codziennie możemy uczyć się czegoś nowego. Na przykład nowych słów. Niektóre są bardzo dziwne, brzmią obco i z niczym nie możemy ich skojarzyć. Dzisiaj takim słowem była dla mnie „fotowoltaika”.

Gdy rozłożymy je na części składowe otrzymamy dwa słowa, dzięki którym termin ten z łatwością zrozumiemy i zapamiętamy. Są to: greckie słowo photos oznaczające światło oraz volt czyli jednostkę napięcia.

Fotowoltaika jest dziedziną zajmującą się przetwarzaniem światła słonecznego na energię elektryczną. Mamy z nią do czynienia pod dobrze już znanymi nam pojęciami elektrowni słonecznej (czyli fotowoltaicznej właśnie) czy ogniwami słonecznymi. To właśnie ogniwa fotowoltaiczne zamieniają energię słoneczną w energię elektryczną, w przeciwieństwie do kolektorów słonecznych, które produkują ciepło.

Elektrownie fotowoltaiczne są źródłem czystej energii. Energii bezpłatnej. Koniec z rachunkami za prąd. To wolność od zewnętrznych źródeł energii (w sensie dostawcy zewnętrznego, któremu musimy płacić comiesięczny lub kwartalny haracz) oraz bezpieczeństwo energetyczne. Koszt posiadania własnej elektrowni to zakup i instalacja ogniw fotowoltaicznych. Montaż paneli gwarantować ma nam zapas energii na 25 lat! Koszt jednorazowy jest znaczny, zależy od ich rodzaju i producenta. Możemy skorzystać z programów dedykowanych, np. Prosument - dofinansowanie mikroinstalacji OZE, realizowanym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Celem programu jest ograniczenie lub uniknięcie emisji CO2 w wyniku zwiększenia produkcji energii z odnawialnych źródeł. Dofinansowanie obejmuje zakup i montaż nowych instalacji i mikroinstalacji OZE do produkcji energii elektrycznej lub ciepła, dla potrzeb budynków mieszkalnych jednorodzinnych lub wielorodzinnych, w tym dla wymiany istniejących instalacji na bardziej efektywne i przyjazne środowisku.

Energię „fotowoltaiczną” można używać na bieżąco do oświetlenia. Można nią ogrzewać dom, wodę i wykorzystywać wedle własnych pomysłów. Można ją także magazynować w sieci energetycznej (net metering), rozliczając się z dostawcą energii elektrycznej z różnicy energii pobranej i oddanej do sieci.

Nie ponosimy także kosztów eksploatacyjnych instalacji. Fotowoltaika zwraca się po 9-10 latach. Przy dofinansowaniu czas ten skraca się o ok. 3 lata. Mało tego – na tym „interesie” można zarobić, stając się dostawcą zewnętrznym lub odsprzedając nadwyżki energii do sieci, po stałej stawce przez 15 lat.

Panele fotowoltaiczne montuje się głównie na dachu lub na gruncie, w taki sposób, aby były skierowane w kierunku południowym i maksymalnie wykorzystywały nasłonecznienie, a także na wysięgnikach, ogrodzeniach oraz dachach płaskich.

Nie do przecenienia jest także ekologiczność tego produktu. Fotowoltaika nie emituje CO2 ani innych substancji szkodliwych. Panele słoneczne nie powodują hałasu ani drgań, w przeciwieństwie do turbin wiatrowych.

„W naturze nic nie ginie”. Czy zatem Słońce to paliwo przyszłości?

Data dodania artykułu: 2016-04-14
Autor artykułu: malkow
























stat4u