SuperPolska.pl - Gazeta internetowa,











TAK NASZA REDAKCJA PISAŁA O TEJ AFERZE JUŻ W MARCU 2016 R
Kogo ochrania Marcin P? Dzisiaj ruszył głośny proces w sprawie afery Amber Gold. Przed sądem w Gdańsku zasiadły dwie osoby, Katarzyna i Marcin P. Czy ława oskarżonych w tej sprawie nie jest jednak za krótka?

Spółka Amber Gold działała w latach 2009-2012 a poszkodowanych jest blisko 20 tysięcy zwykłych ludzi którzy ponieśli straty na kwotę ponad 800 milionów złotych.

Na temat tej afery napisano już dużo. O bezkarności Marcina P. o dziwnej indolencji organów skarbowych, prokuratury a nawet sądów. Nie brakuje też oczywiście teorii spiskowych, że premier Donald Tusk wiedział o wszystkim wcześniej a jego syn pracował dla linii lotniczych OLT Expres itp.

Nikt nie wie gdzie wyparowało kilkaset milionów złotych a oskarżeni w tej sprawie nie chcą tej informacji udzielić kierując się być może słowami Pitagorasa , że "MILCZENIE JEST(nomen omen) ZŁOTEM"

Nie znamy przebiegu śledztwa, ani ćwierci prawdy o tym całym Amber Gold. Można mieć jednak dużo wątpliwości czy było ono pełne jeżeli chodzi o ujawnienie kulis tego wielkiego przekrętu.

Nie wiemy czy tzw. organa ścigania cenią srebro czyli mowę? Wystarczy pokręcić się po gdańskim lotnisku "Walesa Airport" i posłuchać o czym "wróble ćwierkają" od ponad trzech lat. A ćwierkają min. o tym, że nie wszyscy poszkodowani zgłosili się do prokuratury, że rzeczywista kwota przekrętu może sięgać 1,5 mld. zł a cały geszeft ochraniał bliski krewny jednego z wysokich funkcjonariuszy służb specjalnych. Linie lotnicze OLT Expres utworzono tylko po to aby bez kontroli celnej wywozić tony banknotów i złota a krajem docelowym gdzie trafiały precjoza były Niemcy itp, itd...

To zapewne tylko złośliwe plotki ale z niecierpliwością czekamy na finał sprawy sądowej która tak wielu interesuje. Może w jej trakcie jednak Marcin P. zrezygnuje ze złota i przemówi?

Data dodania artykułu: 2017-07-01
Autor artykułu: redakcja
























stat4u