SuperPolska.pl - Gazeta internetowa,











"Wierzę, że w procesie modernizacji armii zachowamy jedność"
Czcigodni Kombatanci Wojska Polskiego, Nasi Weterani, Szanowni Panowie Marszałkowie Sejmu i Senatu, Szanowna Pani Premier, Szanowni Panowie Wicepremierzy, Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej, Szanowni Państwo Ministrowie, Członkowie Rządu, Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie, Szanowni Panowie Generałowie, Szanowni Państwo Oficerowie, Podoficerowie, Żołnierze, Wszyscy Pracownicy Wojska, którzy dzisiaj obchodzicie swoje święto, Szanowni Członkowie Korpusu Dyplomatycznego, Wszyscy Drodzy Goście, Moi Drodzy Wspaniali Rodacy, wszyscy przybyli na dzisiejsze spotkanie tutaj, w Warszawie, przy pomniku Marszałka Józefa Piłsudskiego i wszyscy Rodacy, którzy nas oglądacie i słuchacie za pośrednictwem mediów nie tylko w Polsce, ale być może i w wielu innych miejscach na świecie!

15 sierpnia to co roku bardzo ważny dzień na świecie ‒ i to od V wieku. Dlatego że to święto chrześcijan, katolików, ludzi wierzących – święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Ale dla nas, Polaków, od 97 lat to także święto niezwykle wzruszające – święto wielkiego polskiego zwycięstwa, święto wielkości Rzeczypospolitej, wielkości polskiego oręża i wielkości nas, jako narodu, z czego wszyscy jesteśmy ogromnie dumni. To wielkie święto wiktorii w Bitwie Warszawskiej, to wielkie święto przełomu w wojnie polsko-bolszewickiej, w odpieraniu bolszewickiej napaści na Polskę i ‒ można śmiało powiedzieć ‒ na Europę, bo przecież takie były zamiary przywódców bolszewickich, w szczególności Lenina. Więc jest to święto wielkiej dumy z naszych wartości, z naszego oręża, dumy z postawy, jaką potrafimy zaprezentować my, jako Polacy.

Ale można zadać pytanie: skąd się tamto zwycięstwo wzięło i dlaczego przełom 1920 roku nastąpił właśnie tego 15 sierpnia? Otóż nie waham się powiedzieć – i myślę, że taki był też wtedy zamysł strategów i dowódców polskiej armii ‒ że ten przełom nastąpił właśnie w święto Matki Boskiej Zielnej, w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Bo przecież polscy rycerze tyle wieków wcześniej, stając do walki, śpiewali: „Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja”. Dlatego że wierzyli gorąco całym sercem w opiekę Matki Najświętszej nad nimi, nad naszą ojczyzną. I jestem pewien, że przeświadczenie o tej właśnie opiece, a więc wiara, dodało sił ponad milionowi naszych żołnierzy wtedy, w 1920 roku, tamtego 15 sierpnia. Dlaczego? Dlatego że to był i jest niezwykle ważny element polskiego ducha.

To był wielki pokaz polskiego ducha, którego nie udało się zdławić przez ponad 120 lat zaborów. Który nie tylko potrafił z powrotem wydobyć Polskę na niepodległość po 123, a czasem po 127 latach, ale potrafił także odeprzeć późniejszą napaść, potrafił mimo skrwawienia naszego narodu stanąć ponad wszelkimi podziałami i dlatego był to nasz taki wielki sukces: że wszyscy wtedy stanęli razem niezależnie od różnic w poglądach politycznych, niezależnie od różnic w spojrzeniu na sytuację strategiczną, niezależnie od swoich ambicji. A przecież był z jednej strony Naczelnik Państwa Marszałek Józef Piłsudski, ale z drugiej strony byli generałowie ‒ choćby gen. Rozwadowski, geniusz strategiczny. Umieli się zgodzić i zrealizowali genialny plan przeciwuderzenia przełamującego rosyjskie linie, przełamującego front. I skończyło się to klęską bolszewików, mimo że wydawało się, że wojnę już wygrali.

Szanowni Państwo, nie byliśmy wtedy sami, pomagali nam Węgrzy, przysyłając do Polski amunicję. Chcieli pomóc Francuzi, ale ruchy rewolucyjne w Niemczech blokowały dostawy do Polski, żeby wspomóc bolszewików. Ale pomogli nam wtedy również i żołnierze amerykańscy, żołnierze Stanów Zjednoczonych. Ponad 20 amerykańskich pilotów służyło wtedy w 7 Eskadrze Myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki, pamiętając właśnie o tradycji Kościuszki, który walczył za Stany Zjednoczone, o tradycji Pułaskiego. Kilku z nich oddało swoje życie właśnie w tamtej wojnie, broniąc Polski przed bolszewikami. Wielu z nich zostało odznaczonych Orderami Virtuti Militari, Krzyżami Walecznych.

Panie Generale Fredericku Benie Hodgesie! Dzisiejsza uroczystość nawiązuje do tej tradycji – do tradycji naszego wielkiego sojuszu polsko-amerykańskiego. Jest Pan kolejnym amerykańskim żołnierzem, który zostaje odznaczony za zasługi dla Rzeczypospolitej. Panie Generale, dziękujemy Panu ogromnie za tę wielką przyjaźń i zrozumienie dla sytuacji naszego bezpieczeństwa, jakie okazuje Pan Rzeczypospolitej i nam, jako Polakom. Tak jak Panu dzisiaj powiedziałem, nigdy nie zapomnę rozmowy, którą odbyliśmy w cztery oczy w czasie ćwiczeń Anakonda. Dziękuję Panu za wielkie wsparcie dla realizacji postanowień szczytu NATO w Warszawie, dla obecności wojsk Stanów Zjednoczonych teraz w naszym kraju, dla budowy i rozwoju sojuszniczego systemu bezpieczeństwa. Jesteśmy Panu za to, jako Polacy, ogromnie wdzięczni. Dziękuję, że przyjął Pan nasze wysokie odznaczenie przyznawane przyjaciołom Polski. Panie Generale, dziękujemy!

Ogromnie się cieszę, że może Pan dzisiaj z nami tutaj obserwować, jako dowódca sił amerykańskich w Europie, tę defiladę – defiladę jednostek Wojska Polskiego, ale także jednostek sojuszniczych. Chcę Pana zapewnić, tak jak i polskich żołnierzy, o mojej ogromnej wdzięczności za tę wierną służbę dla Rzeczypospolitej, którą na co dzień realizujecie. Dziękuję Wam za to, Nasi Żołnierze, wszędzie, gdzie jesteście – i tutaj, w Warszawie, i w całej Polsce, gdzie teraz służycie ojczyźnie – chcę Was zapewnić o mojej i całego polskiego społeczeństwa ogromnej wdzięczności za tę służbę.

Chcę Was zapewnić, że polskie władze starają się w jak najlepszym stopniu realizować potrzeby, które ma dzisiaj polska armia. Że czynimy wszystko, aby móc wydawać jak największe środki na modernizację polskiej armii, że czynimy wszystko, aby odwrócić niekorzystne zmiany, które nastąpiły na przestrzeni ostatnich lat. Bo popełniono wiele pomyłek, ale wierzę w to głęboko, że te pomyłki można naprawić. I wierzę w to głęboko, że ‒ tak jak udało się odwrócić tendencję do finansowania obronności, do wydatków na polską armię ‒ da się również odwrócić te niekorzystne zmiany w systemie dowodzenia.

Oczywiście są różne koncepcje, są różne wizje, ale jestem przekonany, że wszyscy politycy w Polsce – i ci, którzy sprawują dzisiaj władzę, i ci, którzy są w opozycji – rozumieją, że najważniejszą sprawą jest dobro wspólne, a dobro wspólne to przede wszystkim Rzeczpospolita, której absolutnie niewyjętą częścią jest polska armia. I jest to armia Rzeczypospolitej Polskiej, a nie czyjaś armia prywatna. To armia, którą musimy wspólnie kształtować, dla której dobra musimy wspólnie pracować, bo jest to armia, która własną piersią broni Rzeczypospolitej – dzięki której Rzeczpospolita jest wolna, suwerenna i niepodległa. Mówię w tym momencie także do naszych Czcigodnych Weteranów.

Szanowni Państwo, zapewniam ze swojej strony ‒ jako zwierzchnik sił zbrojnych – o woli jak najlepszego współdziałania. Ale zapewniam także o tym, iż rozumiem funkcję Prezydenta Rzeczypospolitej, najwyższego zwierzchnika sił zbrojnych ‒ i jestem przekonany, że właśnie moim obowiązkiem jako Prezydenta jest stać na straży wszystkich wartości, o których przed chwilą mówiłem. Staram się tę rolę wypełniać jak najlepiej i zapewniam, że będę to czynił przez całą swoją prezydencką służbę.

Szanowni Państwo, realizujemy program modernizacji sił zbrojnych, realizujemy program zakupów, którego efekty będą mogli Państwo zobaczyć za chwilę w czasie defilady, bo najnowszy sprzęt, który znalazł się w posiadaniu polskiej armii, także będzie dzisiaj zaprezentowany. Będziemy realizowali dalsze zakupy, dzięki decyzjom rządu i parlamentu będzie realizowany także dalszy wzrost wydatków na polską obronność, bo jest już zaplanowany cykl wzrostu do 2030 roku. Wierzę, że uda nam się osiągnąć poziom 2,5 proc. PKB.

To bardzo ważne zadania – a tym najważniejszym jest to, byśmy umieli obronić naszą ojczyznę w przypadku, gdyby komukolwiek wpadło do głowy podnieść rękę na Polskę, na bezpieczeństwo Polaków. To właśnie na straży tego bezpieczeństwa ma stać dobrze wyposażony, nowocześnie wyszkolony, pełen bojowego ducha polski żołnierz. Wierzę w to głęboko, że spokojnie i z rozwagą, w sposób zaplanowany i logiczny właśnie dzięki wszystkim tym działaniom modernizację polskiej armii i zwiększenie jej liczebności uda nam się przeprowadzić.

I wierzę także głęboko, że w tym procesie zachowamy jedność jako politycy, ale że będziemy umieli również zachować jedność w ramach polskiej armii. Bo polska armia jest jedna i nie można jej różnicować poprzez rodzaje wojsk czy jakąkolwiek inną klasyfikację – wszyscy polscy żołnierze i wszystkie jednostki zasługują na szacunek. Bo szacunek dla polskiego żołnierza, jego trudu, jego bohaterstwa, jego odwagi, jego gotowości obrony ojczyzny musi być zachowany w całym społeczeństwie – od władz aż do zwykłego obywatela. To jest podstawowy element budowy silnego państwa. Wierzę, że w taki właśnie sposób będziemy realizowali nasze obowiązki – i nie mówię tutaj tylko o ludziach władzy. Mówię o naszym obowiązku jako polskiego społeczeństwa wobec polskich żołnierzy. Szacunku, szacunku i jeszcze raz szacunku! Gotowości także do służenia w polskiej armii. To niezwykle ważne.

W 1920 roku udało nam się zwyciężyć także m.in. dlatego, że ponad milion ludzi poszło pod broń. Milion ludzi, którzy w wielu przypadkach – powiem: w większości przypadków – mieli doświadczenie bojowe wyniesione z armii państw zaborczych, wyniesione z Polskich Legionów, doświadczenie bojowe w I wojnie światowej. To – poza duchem bojowym – było jednym z podstawowych elementów, które spowodowały, że zdołaliśmy odeprzeć bolszewicką nawałę.

Dzisiaj potrzebujemy dobrze przeszkolonych polskich żołnierzy, ale potrzebujemy także przeszkolonych rezerw. Wierzę w to, że również poprzez program rozwoju Obrony Terytorialnej ten właśnie plan uda nam się zrealizować. Wierzę w to, że będziemy mogli dodać do niego w przyszłości także dodatkowe komponenty szkoleniowe.

Wszystkim polskim żołnierzom, ich najbliższym, wszystkim pracownikom Wojska Polskiego chcę wyrazić jeszcze raz najszczerszą wdzięczność, chcę złożyć najserdeczniejsze życzenia: niech Bóg ma w swojej opiece polskich żołnierzy, niech Bóg ma w swojej opiece nas, Polaków, niech Bóg ma w swojej opiece Rzeczpospolitą.

Dziękuję.

Data dodania artykułu: 2017-08-15
Autor artykułu: premier.gov.pl
























stat4u