SuperPolska.pl - Gazeta internetowa,











Odsłonięcie pomnika poświęconego Honwedom
Przyjazne nastawienie państwa i żołnierzy węgierskich do Polaków uwidoczniło się podczas Powstania Warszawskiego. Węgierskie oddziały stacjonujące latem 1944 roku pod Warszawą nie uległy niemieckim naciskom wzięcia udziału w tłumieniu zrywu niepodległościowego polskiej stolicy i zachowały życzliwą neutralność – napisał w liście z okazji odsłonięcia pomnika żołnierzy węgierskich wspierających powstanie warszawskie 1944 roku, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

W uroczystym odsłonięciu pomnika, które odbyło się przed gmachem Sejmu RP, uczestniczył sekretarz stanu w MON, Michał Dworczyk.

Węgierski minister obrony narodowej, István Simicskó w skierowanym do uczestników uroczystości liście przypomniał, że sympatia, solidarność i gotowość do dzielenia tego samego losu, były tak silne wśród żołnierzy węgierskich, że nawet pod groźbą śmierci celowo i regularnie wykonywali oni zabronione pod okupacją niemiecką utwory fortepianowe Chopina, polski hymn czy pieśń Boże, coś Polskę na kontrolowanych przez siebie obszarach, podczas mszy świętych, co dla mieszkańców tych terenów stanowiło oczyszczające przeżycie.

Treść listu ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza

Pamięć o przodkach, ważnych wydarzeniach dziejowych i historycznych korzeniach ma siłę niepomierną. Siłę, której nie są w stanie przezwyciężyć nawet najcięższe okowy niewoli. To właśnie pamięć o przeszłości jest podstawą zachowania narodowej tożsamości, kultury, sztuki i dorobku naukowego. Dziejowe losy narodów polskiego i węgierskiego są dobitnym przykładem siły pamięci, która w czasach zniewolenia pozwalała przetrwać, a później wybić się na niepodległość.

Sąsiedztwo geograficzne, niezwykłe podobieństwo historycznych kolei losu oraz wspólne dla Polaków i Węgrów umiłowanie wolności, jako wartości najwyższej i bezcennej, sprawiały, że podczas trudnych prób dziejowych nasze drogi przenikały się i splatały. W sposób szczególny widoczne było to w okresach wojen i konfliktów. Niejednokrotnie, Polacy licznie wspierali Węgrów w ich walce o wolność, a Węgrzy rewanżowali się wparciem dla naszych batalii niepodległościowych.

Szczególną próbę dla polsko-węgierskiej przyjaźni stanowił wybuch II wojny światowej. Próbę, którą pomimo wielkich przeciwności Polacy i Węgrzy przeszli pomyślnie, nie tylko nie narażając na szwank chlubnej spuścizny, ale dokładając nowe przykłady wzajemnego wsparcia i współpracy. Nie zważając na niemieckie naciski Węgry odmówiły agresji na Polskę, gościnnie przyjęły dziesiątki tysięcy polskich uchodźców i przychylnie przepuszczały polskich żołnierzy podążających do odtwarzanych na Zachodzie Polskich Sił Zbrojnych.

Przyjazne nastawienie państwa i żołnierzy węgierskich do Polaków uwidoczniło się podczas Powstania Warszawskiego. Węgierskie oddziały stacjonujące latem 1944 roku pod Warszawą nie uległy niemieckim naciskom wzięcia udziału w tłumieniu zrywu niepodległościowego polskiej stolicy i zachowały życzliwą neutralność. We wspomnieniach powstańców i mieszkańców Warszawy przebija się życzliwość i sympatia okazywana przez honwedów. Węgierscy żołnierze nie tylko nie podejmowali walki z oddziałami powstańczymi, ale nierzadko udzielali im wsparcia. Wielu warszawiaków, zarówno żołnierzy, jak i cywili, zawdzięcza życie Węgrom, którzy w geście solidarności i pamięci wieloletniej przyjaźni ratowali ich przed niebezpieczeństwem ze strony Niemców.

Jestem przekonany, że symboliczny wymiar pomnika upamiętniającego węgierskich żołnierzy, którzy w 1944 roku wsparli Powstanie Warszawskie, będzie podkreśleniem naszej wielowiekowej współpracy. Wierzę, że będzie miał również realne przełożenie na jeszcze intensywniejszą współpracę wojskową naszych Państw. Dlatego, spoglądając na wspólne dziedzictwo, z nadzieją spoglądamy również w przyszłość, na dobre perspektywy współpracy Polski i Węgier oraz rozkwitające obecnie stosunki między naszymi krajami, stawiającymi wspólnie czoła współczesnym wyzwaniom międzynarodowej polityki.

Data dodania artykułu: 2017-09-20
Autor artykułu: mat. prasowe MON
























stat4u