SuperPolska.pl - Gazeta internetowa,











Ćwiczenia pod kryptonimem "Mirabella"
Zamachowiec samobójca, 13 zabitych, 28 rannych - tak wyglądał scenariusz symulacji ataku terrorystycznego w katowickim Spodku. W ćwiczeniach, które przeprowadzono 22 marca, wzięły udział niemal wszystkie służby mundurowe: policja, Centralne Biuro Śledcze Policji, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, straż pożarna, straż graniczna, straż pożarna, pogotowie ratunkowe, szpitale, prokuratura, służby wojewody śląskiego oraz urząd miasta Katowice - łącznie blisko 600 osób. Jak wyliczyli policjanci, z ich strony zaangażowano ponad 500 funkcjonariuszy i 158 pojazdów.

Ćwiczenia "Mirabella" były doskonałą okazją, aby podnieść kwalifikacje zawodowe oraz pozwoliły wskazać te obszary, które należy poprawić lub zmodyfikować. Przede wszystkim można było sprawdzić procedury reagowania, współdziałania wszystkuch służb w przypadku zagrożenia terrorystycznego - wyjaśniał dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego ŚUW Andrzej Szczeponek. Przygotowania do "Mirabelli" rozpoczęły się już w zeszłym roku. Służbą wiodącą, która opracowywała cały scenariusz ćwiczeń, była śląska policja. Podczas spotkań w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach oraz w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim wąska grupa osób ustalała przebieg całej akcji ratowniczej. - Co trzeba podkreślić, służby nie wiedziały co ich czeka, bowiem chcieliśmy, aby ten symulowany atak wyglądał na realną sytuację. I rzeczywiście, funkcjonariusze uruchomili wszystkie niezbędne w takich przypadkach procedury i działali zgodnie z nimi - tłumaczył nadinsp. Krzysztof Justyński, komendant Wojewódzki Policji w Katowicach. Dlatego całe działania, jak i miejsce eksplozji wyglądały bardzo realistycznie. Na antresoli w Spodku porozrzucano krzesła i fragmenty mebli, a nawet rozczłonkowane manekiny. Na miejscu znalazły się także ślady po zdetonowanej wcześniej na poligonie prawdziwej bombie, którą przewieźli do Spodka funkcjonariusze CBŚP. Strażacy i ratownicy medyczni przećwiczyli ewakuację rannych i ocalałych z wybuchu, jak i dowóz ich do szpitali.

- To było bardzo cenne doświadczenie. Ćwiczenia były konieczne i pokazały, że umiemy współpracować, a przekaz informacji pomiędzy służbami jest dobry - zwracał uwagę mł. bryg. Jacek Kleszczewski, komendant śląskiej PSP. Ćwiczenia były jednym z elementów przygotowań do Szczytu Klimatycznego COP 24, który odbędzie się w grudniu w Katowicach.

Data dodania artykułu: 2018-04-29
Autor artykułu: Śląski UW
























stat4u