SuperPolska.pl - Gazeta internetowa,











Wejherowskie refleksje listopadowe
Polski Listopad to czas niezwykły. Najpierw zaduma I modlitwa związana z dniem Wszystkich Świętych, później 11 listopada, Święto Niepodległości. Łączy się więc zaduma i radość. Pamięć o tych wszystkich, którzy wywalczyli wolną Polskę, radość z tego, że dane jest nam w niej żyć. Jednak i w tych dniach widać, jak Polacy różnie podchodzą do tych spraw.

Jedni na cmentarzach i kościołach wspominają i modlą się za swoich zmarłych bliskich, inni obchodzą antychrzescijański Halloween. Jedni radośnie obchodzą Święto Niepodległości inni mówią, że ci co to obchodzą i demonstrują w Marszu Niepodległości to faszyści.

Dziwne to jakieś wszystko! Tym dziwnej, że również niektóre uroczystości oficjalne są też co najmniej zastanawiające.

Przykładem niech będą wejherowskie obchody Święta 11 listopada. Odbyły się one w jednej szkół. Zaproszone grono reprezentowało władze miasta, powiatu, wojska, różne służby. Ludzi zasłużonych, dzieci i młodzież.

Prezydent Miasta Wejherowa wygłosił okolicznościowe przemówienie. I tu zaskoczenie wielu gości. Prezydentowi udało się w swej mówie związanej z rocznicą Niepodległości ominąć wszystkich jej twórców. Nie wspomniał ani Marszałka Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Ignacego Paderewskiego czy też Gen. Hallera. Nie wspomniał ani o Żolnierzach Niezłomnych, roku 1956,1970. Ani słowa nie poświęcił "Solidarności". Nie mówię już o tym, że nie pozdrowił ludzi odznaczonych Medalem "Za Zasługi dla Niepodległości", których w Wejherowie jest może 4-5.

W dodatku jeden z radnych w sposób haniebny stwierdził, "SOLIDARNOŚĆ" nie zasłużyła na to, aby ją wymieniać. Zachodzi, pytanie o co to w tym wszystkim chodziło. Przecież nie obchodzono pierwszego dnia wiosny.

Był to przykład tego jak nie powinno się tego najważniejszego polskiego święta obchodzić.

Data dodania artykułu: 2019-11-14
Autor artykułu: Jan Wojewski























stat4u