SuperPolska.pl - Gazeta internetowa,











Kolejna rocznica Poznańskiego Czerwca
Był to pierwszy zryw niepodległościowy w rządzonej przez komunistów Polsce.
28 czerwca 1956 r. blisko 100 tysięcy mieszkańców Poznania wyszło na ulice miasta. Był to krzyk rozpaczy przeciwko pogarszającym się warunkom życia, biedzie i arogancji komunistycznej władzy. Jak podaje IPN na swojej stronie internetowej - "Demonstracja stopniowo nabrała charakteru narodowego, antykomunistycznego i antysowieckiego. Wznoszono hasła: „My chcemy chleba”, „Jesteśmy głodni”, „Precz z wyzyskiem świata pracy!”, „Chcemy wolnej Polski”, „Wolności”, „Precz z bolszewizmem”, „Żądamy wolnych wyborów pod kontrolą ONZ!”, „Precz z Ruskami”, „Precz z Rosjanami!”, „Precz z komunistami”, „Precz z czerwoną burżuazją!”, „My chcemy Boga”, „Żądamy religii w szkołach!”. Śpiewano także Hymn, Rotę oraz pieśni religijne" Władza komunistyczna podobnie jak w roku 1970 i 1981 zamiast przystąpić do rozmów wysłała przeciwko ludności cywilnej czołgi. Pierwsze strzały do robotników padły z okien Wojewódzkiego Urzędu d/s Bezpieczeństwa Publicznego, a strzelał podobno jedna z funkcjonariuszek. W ciągu dwóch dni protestów zginęło prawdopodobnie ok. 100 osób a najmłodszą ofiarą był 13-letni Romek Strzałkowski. Rannych zostało ok 700 osób. 29 czerwca już po stłumieniu zamieszek, ówczesny Premier Józef Cyrankiewicz w słynnym przemówieniu radiowym do mieszkańców Poznania powiedział, że „każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie”. Przez długie lata bo aż do 1980 r. władza komunistyczna w Polsce starała się podobnie jak o Katyniu, zatrzeć pamięć o poznańskim buncie. W czasie zrywu solidarnościowego w 1981 r. w centrum miasta odsłonięto pomnik upamiętniający te tragiczne wydarzenia.

Data dodania artykułu: 2013-06-27
Autor artykułu: AF/ źródło IPN /























stat4u